[PIŁKA RĘCZNA] SMS ZPRP Kwidzyn – Sambor Latocha Agropom Tczew 25:27 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A) – cenne wyjazdowe punkty w 26. kolejce

[PIŁKA RĘCZNA] SMS ZPRP Kwidzyn – Sambor Latocha Agropom Tczew 25:27 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A) – cenne wyjazdowe punkty w 26. kolejce

Sambor Latocha Agropom Tczew wrócił z Kwidzyna z pełną pulą, wygrywając z SMS ZPRP Kwidzyn 27:25 w meczu 26. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa A). Dla gospodarzy był to kolejny ważny sprawdzian, dla gości – bardzo wartościowy triumf, który przyjechał do Tczewa po meczu pełnym walki, napięcia i solidnej szczypiorniackiej roboty.

W tabeli przed tym spotkaniem SMS zajmował 8. miejsce i miał 33 punkty, a Sambor był 12. z dorobkiem 23 punktów. Te liczby dobrze oddają stawkę – kwidzynianie chcieli potwierdzić bezpieczną pozycję w środku stawki, a tczewianie polowali na punkty, które pozwalają złapać trochę oddechu i poprawić sytuację w końcówce sezonu.

Mecz na styku od pierwszych minut

Od początku było widać, że to nie będzie spacer dla żadnej ze stron. Spotkanie w Kwidzynie miało wyraźnie twardy, ligowy charakter, a gra długo toczyła się bramka za bramkę. Gospodarze, mimo lepszego miejsca w tabeli, nie potrafili narzucić swojego rytmu na tyle, by odskoczyć Samborowi. Z kolei tczewianie byli cierpliwi, dobrze wytrzymywali tempo i nie pozwalali rywalowi na komfortowe prowadzenie.

Po stronie Sambora szczególnie cieszyć musiała konsekwencja w ataku. Goście nie szukali fajerwerków, tylko cierpliwie budowali akcje i wykorzystywali momenty, gdy SMS tracił precyzję. Właśnie ta regularność okazała się bardzo cenna, bo przy tak wyrównanym meczu każdy niewymuszony błąd szybko mógł się zemścić.

Końcówka należała do Sambora

Po przerwie gra zrobiła się jeszcze bardziej nerwowa. Gospodarze próbowali przyspieszyć, szukali sposobu na przełamanie twardo grającej defensywy Sambora, ale tczewianie nie pękli. W kluczowych fragmentach potrafili utrzymać koncentrację, a to w takich meczach często decyduje o wszystkim.

Końcówka przyniosła najwięcej emocji, ale właśnie wtedy goście zachowali więcej chłodnej głowy. To Sambor lepiej wszedł w ostatnie minuty i skuteczniej domknął spotkanie. Wyjazdowe 27:25 pokazuje, że tczewski zespół potrafił znaleźć sposób na trudnego przeciwnika, a dwa zdobyte punkty mają w tej sytuacji naprawdę sporą wagę.

Dla kibiców z Tczewa to wynik, który może cieszyć podwójnie. W Kwidzynie nie było łatwo, ale właśnie takie mecze budują drużynę i dają sygnał, że Sambor potrafi wygrywać także poza własnym terenem. A w końcówce sezonu każdy taki sukces smakuje wyjątkowo.

SMS ZPRP KwidzynStatystykaSambor Latocha Agropom Tczew
25Bramki27
8:12I połowa8:12
8Pozycja12
33Punkty23
LLLWWFormaWLLLW