Sekunda nieuwagi na polu może skończyć się tragedią dla dziecka

Sekunda nieuwagi na polu może skończyć się tragedią dla dziecka

FOT. Policja Tczew

W gospodarstwach rolnych trwa najcięższy okres prac polowych, a policjanci znów alarmują o ryzyku wypadków. Wystarczy pośpiech, zmęczenie albo rutyna, by spokojny dzień na polu zamienił się w dramat. Szczególnie niebezpieczne są maszyny rolnicze, ruch drogowy i obecność dzieci w pobliżu miejsca pracy.

Jak podaje Policja, wakacyjny sezon w gospodarstwach oznacza sianokosy, żniwa i intensywne zabiegi pielęgnacyjne. To właśnie wtedy rośnie znaczenie sprawnego sprzętu, bo przed wyjazdem w pole trzeba dokładnie sprawdzić stan techniczny ciągników i maszyn rolniczych. Policjanci zwracają też uwagę na wały przekaźnikowe i inne ruchome elementy, które przy ogromnej sile obrotowej mogą powodować najcięższe obrażenia.

W ostrzeżeniu mocno wybrzmiewa jeszcze jeden problem - alkohol i przemęczenie. Praca pod jego wpływem, nawet w niewielkiej ilości, obniża koncentrację, zawęża pole widzenia i spowalnia reakcję przy wielotonowym sprzęcie. Nie mniej groźne jest wielogodzinne harowanie w pełnym słońcu, bo wtedy organizm szybciej traci siły, a rolnik łatwiej popełnia błąd. Policjanci przypominają o przerwach w cieniu i piciu wody, zanim zmęczenie przejmie kontrolę nad sytuacją.

Najbardziej niepokojący fragment dotyczy dzieci. Gospodarstwo rolne nie może być dla nich placem zabaw, a najmłodsi nie powinni przebywać w pobliżu kombajnów, traktorów ani kosiarek. Nie wolno ich przewozić na błotnikach, dyszlach, przyczepach ani w otwartych kabinach, bo operator dużej maszyny ma ograniczoną widoczność, a hałas silnika potrafi zagłuszyć wszystko. Dzieci muszą mieć wyznaczone, ogrodzone i bezpieczne miejsce do zabawy, z dala od prac polowych.

Ryzyko nie kończy się na terenie gospodarstwa. Prace polowe często oznaczają wyjazd na drogi publiczne, gdzie dochodzi do kontaktu z kierowcami, pieszymi i rowerzystami. Sprzęt powinien być dobrze oświetlony i oznaczony trójkątem pojazdu wolnobieżnego, a przewożony ładunek musi być solidnie zabezpieczony, by nie spadł na jezdnię. Policjanci apelują też o uprzątanie błota z drogi i ostrożność przy mijaniu osób poruszających się poboczem, zwłaszcza na wąskich wiejskich trasach.

“wykonujemy tę pracę od lat i tym razem na pewno nic się nie stanie”

To właśnie takie myślenie bywa najgroźniejsze. Jedna chwila rutyny, jeden nieprzemyślany manewr i zwykła praca w polu zmienia się w wypadek, którego skutki ciągną się latami.

na podstawie: Policja Tczew.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Tczew). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.