Nowe nazwiska i miejsca pamięci. Tczewska opowieść o Katyniu rośnie

FOT. Urząd Miasta w Tczewie
W Tczewie pamięć o Katyniu nie została zamknięta w jednym pomniku ani jednej rocznicy. Rozsypała się po tablicach, szkolnych murach, bibliotecznych kwerendach i nazwiskach, które z czasem wracały do lokalnej historii. To właśnie z takich upartych działań powstaje obraz większy niż oficjalna uroczystość. Tu dramat sprzed lat wciąż dostaje nowe, bardzo konkretne kontury.
- Zbrodnia, o której przez lata trzeba było milczeć
- Pamięć rozłożona na farę, szkołę i skwer
- Lista ofiar urosła do 64 nazwisk
Zbrodnia, o której przez lata trzeba było milczeć
Wszystko zaczęło się od sowieckiego napadu na Polskę 17 września 1939 roku. Potem przyszły masowe aresztowania, a pod cios znalazła się przede wszystkim polska elita – policjanci, pogranicznicy, oficerowie, urzędnicy państwowi, lekarze, nauczyciele, księża, naukowcy i ludzie wolnych zawodów. Trafiali do obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku, skąd już nie wrócili.
Wiosną 1940 roku NKWD zamordowało blisko 22 tysiące polskich obywateli. Egzekucje przeprowadzano w kilku miejscach, między innymi w Katyniu i Kalininie, a ciała grzebano w zbiorowych mogiłach w kolejnych lokalizacjach, choćby w Miednoje. O skali zbrodni świat usłyszał dopiero 11 kwietnia 1943 roku, gdy niemiecki okupant ogłosił odkrycie masowych grobów. Sowieci latami zrzucali winę na Niemców, a prawdę przyznali dopiero 13 kwietnia 1990 roku.
Przez cały okres PRL temat był spychany w cień. Zainteresowanie nim mogło być kłopotliwe, a czasem wręcz niebezpieczne. Dopiero po upadku komunizmu można było zacząć mówić głośniej, badać źródła i budować pamięć bez oglądania się na cenzurę.
Pamięć rozłożona na farę, szkołę i skwer
W Tczewie ta pamięć nie zatrzymała się na jednym znaku. Zaczęła układać się w kilka punktów rozsianych po mieście i powiecie, jak sieć śladów, które prowadzą do tej samej historii.
- 2000 rok – w tczewskiej farze poświęcono tablicę z nazwiskami mieszkańców powiatu tczewskiego.
- 2010 rok – w Zespole Szkół Ekonomicznych im. ks. Janusza St. Pasierba odbyła się sesja „Życie i działalność Olimpii i Stanisława Swianiewiczów”, połączona z promocją książki W cieniu Katynia.
- 2016 rok – Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie, na prośbę władz miasta, przygotowała nową listę osób z regionu zamordowanych przez Sowietów. Po raz pierwszy odczytano ją przy Pomniku Ofiar Stalinizmu.
- 2017 rok – przy II LO otwarto i poświęcono Panteon Katyński.
- 2022 rok – na budynku dawnego komisariatu policji odsłonięto tablicę poświęconą 18 policjantom z Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Tczewie zamordowanym w Kalininie oraz 14 funkcjonariuszom zabitym przez Niemców.
- 2023 rok – teren zielony w pobliżu otrzymał nazwę Skwer Ofiar Katynia, a obok posadzono dąb pamięci.
- Pod koniec 2025 roku – w sali wystawowej Miejskiej Biblioteki Publicznej pokazano ekspozycję IPN Zbrodnia Katyńska 1940. Zagłada polskich elit.
Najmocniej wybrzmiewa tu Panteon Katyński przy II LO. Granitowe epitafium, słupy symbolizujące sowieckie obozy zagłady i aleja dwudziestu dębów kolumnowych tworzą miejsce, które nie pozwala przejść obojętnie. To nie jest dekoracja. To rodzaj otwartej lekcji historii, wpisanej w codzienny krajobraz miasta.
Lista ofiar urosła do 64 nazwisk
Dużą rolę odegrały też badania historyczne. Zebrane przez Marcina Kłodzińskiego ustalenia zweryfikowały wcześniejsze dane i dopisały kolejne nazwiska do lokalnego panteonu ofiar. Lista związanych z powiatem tczewskim osób zamordowanych w Zbrodni Katyńskiej wzrosła do 64.
Wśród nich byli ludzie z trzech obozów:
- 36 osób więzionych w Ostaszkowie,
- 19 osób z Kozielska,
- 9 osób ze Starobielska.
To nie była jedna grupa zawodowa ani jeden życiorys. Na liście znaleźli się policjanci, nauczyciele, lekarze, oficerowie Wojska Polskiego, urzędnicy państwowi, farmaceuci, finansiści i prawnicy. Jednym z nich był Edward Karol Okulski, pogranicznik urodzony w Wieliczce , który w 1932 roku kierował Inspektoratem Straży Granicznej w Tczewie, a później służył jeszcze w Jaśle i Dubnie. Takie życiorysy pokazują, że Katyń nie był tylko statystyką. Był przerwanym ciągiem konkretnych ludzkich losów.
Właśnie dlatego coroczne obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej mają w Tczewie tak wyraźny sens. Nie zamykają tematu w jednym geście. Spinają tablice, publikacje, wystawy i szkolne inicjatywy w jedną, coraz pełniejszą opowieść. I dopóki kolejne nazwiska wracają do miasta, dopóty pamięć nie jest tu pustym słowem.
na podstawie: Urząd Miasta Tczewa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Tczewie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Dorosły wieczór w Fabryce Sztuk. Cztery spotkania o mowie i obrazie

Hałas zdradził 23-latka - spod kierownicy wyszła amfetamina

W jeden dzień wynosił ekspresy z dwóch sklepów, policja szybko go namierzyła

Majówka przesuwa wywóz śmieci w Tczewie. Część odbiorów dzień później

W Tczewie szykują debatę, która ma chronić seniorów przed oszustami

LPP stawia na Tczew. Nowy magazyn sprzedaży internetowej urośnie do 100 tys. m²

W Tczewie ruszył konkurs Działaj Lokalnie. W grze są granty do 8 tysięcy złotych

Nowe nazwiska i miejsca pamięci. Tczewska opowieść o Katyniu rośnie

Tczewscy siłacze wrócili na ławki. Padły mocne wyniki i nazwiska

Na zjeździe OSP w Tczewie policja pokazała, jak działa wspólny front

Bazgrołki w Tczewie rozkręcą noc, w której dźwięk spotyka obraz

Pchli Targ wraca na tczewskie Stare Miasto. Zgłoszenia wciąż trwają

Rekordowy Parkrun w Tczewie - policjanci wbiegli w jubileuszowy tłum

