Wojewoda mówi „nie” zmianie granic Tczewa. Decyzja rządu zapadnie latem

Wojewoda mówi „nie” zmianie granic Tczewa. Decyzja rządu zapadnie latem

FOT. Urząd Miasta w Tczewie

W Tczewie sprawa granic znów nabrała politycznego ciężaru. Pomorska wojewoda wydała negatywną opinię wobec miejskiego wniosku, a to oznacza, że spór wchodzi na poziom rządowy. W magistracie słychać zaskoczenie, bo oficjalnego uzasadnienia jeszcze nie ma, choć czas na ostateczne rozstrzygnięcie biegnie dalej. Teraz wszystko zależy od Rady Ministrów, która ma zamknąć tę procedurę do końca lipca.

  • Wojewoda wydała opinię, ale w Tczewie wciąż czekają na dokument
  • Miasto broni swoich analiz i mówi o rozwoju, nie o sporze
  • Ostatnie słowo należy do Rady Ministrów

Wojewoda wydała opinię, ale w Tczewie wciąż czekają na dokument

Władze miasta dowiedziały się o niekorzystnym stanowisku z komunikatu prasowego. To ważny szczegół, bo bez pełnego pisma trudno odnieść się do wszystkich argumentów i sprawdzić, które z nich przesądziły o ocenie wojewody.

Prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski nie ukrywał, że decyzja zaskoczyła samorząd. Jak podkreślił, miasto zna na razie jedynie skrótowy przekaz, bez szerszego uzasadnienia.

„Negatywna opinia wojewody jest dla nas zaskoczeniem. Do tej pory wiemy o niej jedynie z komunikatu prasowego, nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnej informacji zawierającej szersze uzasadnienie.”

Samorząd przypomina przy tym, że jego wniosek przeszedł formalną i merytoryczną weryfikację. To nie zamyka sprawy, ale pokazuje, że na tym etapie nie zakwestionowano całego przygotowania dokumentacji.

Miasto broni swoich analiz i mówi o rozwoju, nie o sporze

W wypowiedzi prezydenta mocno wybrzmiał argument rozwojowy. Tczew wskazuje, że od ponad pół wieku nie zmieniał granic administracyjnych, a obecna procedura ma być próbą uporządkowania sytuacji, która z perspektywy miasta hamuje dalszy rozwój.

Łukasz Brządkowski zaznaczył też, że opinia wojewody opiera się między innymi na przewidywanym spadku dochodów gminy wiejskiej o 5,5 proc. oraz zysku miasta na poziomie 1 proc. Wskazał również na wyniki konsultacji społecznych. Jednocześnie – jak podał – nie zostały podważone przygotowane analizy ekonomiczne, socjologiczne, demograficzne i urbanistyczne.

„Nie zostały podważone przygotowane analizy ekonomiczne, socjologiczne, demograficzne i urbanistyczne, które jasno wskazały, że zmiana granic jest konieczna dla dalszego rozwoju miasta.”

Władze Tczewa zapowiadają, że będą dalej przedstawiać swoje argumenty w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dla miasta to etap, w którym stawką jest nie tylko sama korekta mapy, ale też sposób myślenia o przyszłości samorządów otoczonych przez gminy wiejskie.

Ostatnie słowo należy do Rady Ministrów

Procedura zmiany granic nie kończy się na opinii wojewody. To jeden z etapów, który może wpływać na dalszy bieg sprawy, ale nie przesądza wyniku. Ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów po zapoznaniu się z pełną dokumentacją.

Prezydent Tczewa podkreślił, że miasto zamierza iść dalej tą drogą, także dlatego, że podobne zmiany w innych miejscach w Polsce nie zawsze zapadały przy pierwszej próbie. W tle pozostaje też Strategia Rozwoju Miasta przyjęta przez Radę Miejską w 2019 roku oraz planowana aktywność w ramach Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych, którego Tczew jest jednym z inicjatorów.

Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim jedno – sprawa nie jest zamknięta. Teraz uwaga przenosi się do Warszawy , gdzie ma zapaść rozstrzygnięcie ważne nie tylko dla administracyjnej mapy, ale i dla kolejnych planów rozwojowych miasta.

na podstawie: UM Tczew.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Tczewie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.