Tczew przełamał wieloletni impas i rusza po nowe granice miasta

FOT. Urząd Miasta Tczewa
W Tczewie padł jednogłośny sygnał, że granice miasta mają wreszcie dogonić rzeczywistość. Podczas głosowania radni nie rozstrzygali o samej linii na mapie, lecz o kierunku rozwoju na lata. Łukasz Brządkowski mówił przed decyzją, że to „jedno z najważniejszych głosowań tej kadencji”. W tle są nie tylko formalności, ale też Rokitki i Bałdowo, czyli miejsca, które od dawna żyją w rytmie miasta.
- Rada zamknęła etap, do którego Tczew dojrzewał od lat
- Analizy pokazały, że stary rysunek miasta przestał wystarczać
- Rokitki i Bałdowo żyją już rytmem Tczewa
Rada zamknęła etap, do którego Tczew dojrzewał od lat
Jednogłośna uchwała Rady Miejskiej otworzyła formalną drogę do wystąpienia z wnioskiem o zmianę granic administracyjnych Tczewa. To moment, który samorządowcy określają jako historyczny, bo miasto nie było jeszcze nigdy tak daleko na tej ścieżce.
Prezydent Łukasz Brządkowski akcentował przed głosowaniem, że stawką nie są wyłącznie przepisy i mapy. W jego ocenie chodzi o odpowiedzialność za przyszłość miasta i uporządkowanie sytuacji, która od lat nie przystaje do codziennego życia mieszkańców.
„To jedno z najważniejszych głosowań tej kadencji. Dotyczy nie tylko granic, ale przyszłości naszego miasta i odpowiedzialności wobec mieszkańców” – mówił prezydent Tczewa.
Ta decyzja nie kończy sprawy, ale wyraźnie ją przyspiesza. Dla Tczewa oznacza to wejście w kolejny, bardziej wymagający etap procedury administracyjnej, w której samorząd będzie musiał już nie tylko wskazać potrzebę zmian, ale też konsekwentnie obronić ich sens.
Analizy pokazały, że stary rysunek miasta przestał wystarczać
Za uchwałą stoją przygotowane wcześniej analizy ekonomiczne, socjologiczne, demograficzne i urbanistyczne. Z ich wniosków wynika, że korekta granic nie jest kaprysem samorządu, ale odpowiedzią na realne potrzeby rozwojowe Tczewa. Według władz miasta eksperckie opracowania są spójne i nie zostały podważone.
W tle tej dyskusji widać szerszy problem. Tczew należy do najmniejszych powierzchniowo miast powiatowych w województwie pomorskim, a jednocześnie jest jednym z najgęściej zaludnionych. To połączenie od dawna rodzi napięcie między formalnym obrysem miasta a tym, jak naprawdę wygląda jego funkcjonowanie.
Kierunek nie jest przypadkowy. Już w Strategii Rozwoju Miasta Tczewa do 2035 roku, przyjętej przez Radę Miejską w 2019 roku, zapisano założenia, które dziś prowadzą do tej decyzji. Obecna uchwała jest więc kontynuacją wcześniejszej polityki, a nie nagłym zwrotem.
Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim próbę uporządkowania spraw, które od lat były rozciągnięte między jednym a drugim samorządem. Chodzi o to, by granica przestała być formalnością oderwaną od sposobu, w jaki miasto naprawdę oddycha i rozwija się na swoich obrzeżach.
Rokitki i Bałdowo żyją już rytmem Tczewa
Najmocniejszy argument pojawia się tam, gdzie granice administracyjne zderzają się z codziennością. Rokitki i Bałdowo to obszary silnie powiązane z Tczewem społecznie, gospodarczo i infrastrukturalnie. Ich mieszkańcy korzystają z miejskiej oferty na co dzień – pracują w Tczewie, uczą się tu i sięgają po publiczne usługi miasta.
To właśnie ten ruch, rozciągnięty między domem a miastem, pokazuje różnicę między mapą a rzeczywistością. Samorząd wskazuje, że granice administracyjne nie odzwierciedlają już faktycznego układu życia, a decyzja radnych ma być krokiem do ich uporządkowania.
„Granice administracyjne nie odpowiadają już rzeczywistości. Dzisiejsza decyzja to krok w stronę ich uporządkowania i dostosowania do faktycznych potrzeb rozwojowych Tczewa” – podkreślał prezydent.
Jednomyślność radnych nadała całej sprawie dodatkową wagę. W takim głosowaniu widać nie tylko zgodę polityczną, ale też próbę myślenia o mieście szerzej niż przez pryzmat bieżącej kadencji. Przed Tczewem jeszcze kolejne etapy procedury, jednak już teraz samorząd mówi o przełomie, który może wyznaczyć nowy porządek na lata.
na podstawie: UM Tczew.
Ostatnie Artykuły

Marihuana dla 16-latka zakończyła się dozorem i kolejnymi narkotykami

Policyjny turniej w Tczewie zaskoczył wynikiem i charytatywnym finałem

Tczew przełamał wieloletni impas i rusza po nowe granice miasta

Krzysztof „Cristóbal” Adamczyk łapie podróż w kadrach, które łatwo przeoczyć

Nadia znów miesza szyki - komedia, która jedzie bez hamulców

Ostatnie bilety na „Niezły bajzel” - Mama na obrotach wraca z nowym hitem
![[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa A): UKS Jedynka KODO Morąg – Sambor Latocha Agropom Tczew 31:32. Wyjazdowy sukces tczewian po zaciętym finiszu](/images/mecz/thumbnails/uks-jedynka-kodo-morag-sambor-latocha-agropom-tczew-28032026-3132.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa A): UKS Jedynka KODO Morąg – Sambor Latocha Agropom Tczew 31:32. Wyjazdowy sukces tczewian po zaciętym finiszu

Wpadł przy odbiorze 50 tysięcy złotych - policja przerwała oszustwo w Pelplinie

Młotek przy aucie nie pomógł - czterech mężczyzn usłyszało zarzuty

Bulwar Nadwiślański stanie się sceną przysięgi i wojskowego pożegnania

Sąsiedzi, znajomi, bliscy w Tczewie - rozmowa, która naprawdę została w głowie

Wojsko przejdzie przez gminę Tczew w marszu kondycyjnym na kilku trasach

Wiosna rozkwitła w bibliotece - dzieci z Tczewa zrobiły własną łąkę

