W Tczewie najmłodsi badmintoniści walczyli o puchar prezydenta

W Tczewie najmłodsi badmintoniści walczyli o puchar prezydenta

Na hali PCS w Tczewie rakiety pracowały bez chwili przerwy, a w powietrzu mieszały się emocje, skupienie i dziecięca radość z każdego udanego odbicia. Podczas zawodów z cyklu „Kociewska Lotka” najmłodsi zawodnicy stanęli do gry o Puchar Prezydenta Miasta Tczewa. W turnieju pojawiło się 75 badmintonistów, w tym 18 dzieci rywalizujących w kategoriach U9 i U11. To był dzień, w którym wynik miał znaczenie, ale równie ważne były odwaga, regularny trening i sportowa dyscyplina.

  • Puchar prezydenta trafił do najmłodszych po zaciętej grze
  • Kociewska Lotka zebrała na starcie 75 młodych zawodników

Puchar prezydenta trafił do najmłodszych po zaciętej grze

W turnieju rozegranym w hali PCS szczególne miejsce zajęły dwie najmłodsze kategorie – Żak młodszy, czyli U9, oraz Żak, czyli U11. To właśnie dla nich przygotowano rywalizację o puchar prezydenta miasta, która w naturalny sposób stała się najgłośniejszym punktem całych zawodów.

Najlepszym zawodnikom w kategorii U9 prezydent Tczewa wręczył puchary, medale, dyplomy i nagrody rzeczowe. Upominki ufundowały Tczewskie Centrum Sportu i Rekreacji oraz Urząd Miejski w Tczewie, dzięki czemu sportowe emocje miały też bardzo konkretny finał. Dla najmłodszych to nie tylko trofeum do postawienia na półce, ale też wyraźny sygnał, że ich wysiłek został zauważony.

Kociewska Lotka zebrała na starcie 75 młodych zawodników

Zawody z cyklu „Kociewska Lotka” przyciągnęły łącznie 75 uczestników. Wśród nich było 18 najmłodszych badmintonistów, którzy rywalizowali w U9 i U11. Taka frekwencja pokazuje, że badminton w Tczewie ma solidne zaplecze, a dzieci chętnie sprawdzają się w sportach wymagających refleksu, cierpliwości i szybkiej decyzji przy siatce.

W całym wydarzeniu nie chodziło wyłącznie o klasyfikację końcową. Organizatorzy postawili też na promocję aktywności fizycznej wśród najmłodszych i na budowanie zainteresowania dyscypliną, która rozwija koordynację oraz uczy gry pod presją. W hali PCS było widać jedno wyraźnie – dla tych dzieci badminton nie jest przypadkowym zajęciem po szkole, ale sportem, w którym chcą zostawić coraz mocniejszy ślad.

na podstawie: Urząd Miasta Tczewa.