[PIŁKA RĘCZNA] UKS Jedynka KODO Morąg – Sambor Latocha Agropom Tczew 45:18. Lider bez litości w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] UKS Jedynka KODO Morąg – Sambor Latocha Agropom Tczew 45:18. Lider bez litości w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

Dwadzieścia siedem bramek różnicy – tak dotkliwie zakończył się dla tczewian wyjazd do lidera. W sobotnim spotkaniu 8. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa A) Sambor Latocha Agropom Tczew przegrał z UKS Jedynką KODO Morąg 18:45. Zamiast przełamania i pierwszych punktów przyszła porażka, która mocno pokazuje dystans dzielący dziś oba zespoły.

Dla kibiców z Tczewa to trudny wynik do przyjęcia, nawet przy uwzględnieniu pozycji przeciwnika. Morążanie zajmują pierwsze miejsce, Sambor jest czternasty, ale rozmiary sobotniej przegranej i tak robią wrażenie. Przy 18 trafieniach gości gospodarze odpowiedzieli aż 45 bramkami. Tak duża różnica nie pozostawia wątpliwości, do kogo należało to spotkanie.

Mecz rozegrany 31 października, którego początek wyznaczono na godzinę 16.00, nie przyniósł więc tczewianom powtórki z poprzedniej wizyty w Morągu. Wtedy potrafili wrócić ze zwycięstwem. Tym razem sportowe realia okazały się dla nich znacznie surowsze, a końcowy rezultat trudno sprowadzić do jednego nieudanego rzutu czy pojedynczej straconej bramki.

Od marcowego 32:31 do bolesnego 18:45

Jeszcze 28 marca 2026 roku Sambor wygrał na wyjeździe z Jedynką 32:31. Tamto spotkanie rozstrzygnęła jedna bramka, a sukces tczewian pozostawał dobrym wspomnieniem przed kolejną podróżą do tego samego rywala. Sobotni rezultat przyniósł jednak zupełnie inny obraz różnicy między drużynami: tym razem gospodarze zdobyli o trzynaście bramek więcej niż w marcu, a goście rzucili o czternaście mniej.

Nie zmienia to faktu, że również szerszy bilans bezpośrednich spotkań przemawiał za zespołem z Morąga. W zestawieniu ostatnich pięciu pojedynków Jedynka miała cztery zwycięstwa, a Sambor jedno. Marcowy sukces był zatem wyjątkiem, nie początkiem korzystnej dla tczewian prawidłowości. Teraz ponownie górą byli morążanie – i to z przewagą znacznie większą niż różnica pojedynczego trafienia.

Dla przyjezdnych szczególnie bolesne jest zestawienie obu stron wyniku. Osiemnaście zdobytych bramek nie wystarczyło, by zagrozić liderowi, natomiast 45 straconych oznaczało bardzo wysoki rachunek w defensywie. Tczewianie zakończyli wyjazd bez punktów i bez wyniku, który pozwalałby mówić o niewielkim dystansie do czołówki. Gospodarze dostarczyli za to kolejnego mocnego argumentu potwierdzającego ich ligową pozycję.

Więcej aktualności z Tczewa znajdziesz na stronie głównej tczewski24.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na tczewski24.pl/wydarzenie.

Dwa różne cele i coraz wyraźniejszy dystans

Jedynka prowadzi w tabeli z dorobkiem 21 punktów. Jej bilans sezonu to siedem zwycięstw i jedna porażka, przy bramkach 301:224. Sambor pozostaje na czternastym miejscu bez punktów, z siedmioma przegranymi oraz bilansem bramkowym 179:287. Sobotnie 45:18 wpisuje się więc w wyraźny kontrast między skutecznością lidera a problemami tczewskiej drużyny.

Ambicje gospodarzy nie wzięły się znikąd. We wrześniu, z myślą o walce o awans do ligi centralnej, klub wzmocnili Michał Chyła z Sambora Tczew, Oliwier Kiełbowski ze Szczypiorniaka Olsztyn, Michał Safiejko z Energii Warmia Olsztyn oraz Damian Procho z Jezioraka Iława. Dla tczewskiego odbiorcy szczególnie znajomo brzmi pierwsze z tych nazwisk. To jednak kontekst budowy kadry, nie podstawa do przypisywania któremukolwiek zawodnikowi konkretnej roli w sobotnim wyniku.

Morążanie mieli też niedawno inny powód do satysfakcji: 17 października klub poinformował o pierwszym w swojej historii zwycięstwie nad Jeziorakiem Iława w I lidze. Wygrana z Samborem jest kolejnym korzystnym rezultatem zespołu mierzącego wysoko.

W Tczewie perspektywa pozostaje inna. Po awansie do I ligi Sambor skupiał się przede wszystkim na utrzymaniu. Pod koniec września Tomasz Śmiełowski zastąpił na stanowisku trenera Igora Stankiewicza; już po trzech kolejkach drużyna nie miała punktów. Spotkanie z liderem nie przyniosło oczekiwanego przełamania. Z Morąga tczewianie wracają z siódmą porażką, a zdobycie pierwszych punktów pozostaje najpilniejszym sportowym zadaniem.

UKS Jedynka KODO MorągStatystykaSambor Latocha Agropom Tczew
45Bramki18
1Pozycja14
21Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły