Siedem wejść do drogerii w Tczewie - skończyło się dla niego recydywą

FOT. KPP w Tczewie
Policjanci kryminalni zatrzymali 24-latka podejrzanego o serię kradzieży w drogeriach. Mężczyzna siedem razy wynosił z nich maszynki do golenia i perfumy, a łączne straty oszacowano na blisko 3500 złotych. Śledczy połączyli te zdarzenia w jeden czyn ciągły i postawili mu zarzuty w warunkach powrotu do przestępstwa.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Tczewie doprowadzili mężczyznę do jednostki Policji, gdzie usłyszał zarzuty. Z ustaleń śledczych wynika, że 24-latek działał według podobnego schematu. Wchodził do różnych drogerii, zabierał towar i wychodził, licząc zapewne na to, że pojedyncze straty pozostaną poniżej granicy wykroczenia.
Policjanci nie potraktowali sprawy jako zestawu drobnych incydentów. Po analizie połączyli je w tzw. czyn ciągły, co zmieniło obraz całej historii. W efekcie mężczyzna usłyszał dwa zarzuty kradzieży, choć każda z osobna nie przekraczała progu wykroczenia. Tu właśnie widać siłę policyjnej analizy - drobne kradzieże, rozbite na kilka wizyt w sklepach, nagle składają się w jedną poważną sprawę.
24-latek odpowie też jako recydywista. Policja ustaliła, że był już wcześniej skazany za podobne czyny i odbywał karę pozbawienia wolności, którą zakończył w listopadzie ubiegłego roku. Teraz ponownie stanie przed sądem, a sprawa będzie oceniana na gruncie Kodeksu karnego.
Ta sprawa pokazuje, że seryjne „drobiazgi” potrafią bardzo szybko zamienić się w ciężki problem karny. Dla sklepu to tylko kilka braków na półce, ale dla sprawcy - kolejne zarzuty i powrót na salę sądową.
na podstawie: Policja Tczew.
Autor: krystian
