[PIŁKA RĘCZNA] MKS SPR Polska Handball Czersk – Sambor Latocha Agropom Tczew 39:27 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A). Dziesięć bramek różnicy już do półmetka

[PIŁKA RĘCZNA] MKS SPR Polska Handball Czersk – Sambor Latocha Agropom Tczew 39:27 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A). Dziesięć bramek różnicy już do półmetka

Dziesięć bramek straty po pierwszej połowie postawiło tczewian przed zadaniem, którego tego dnia nie zdołali wykonać. W czwartej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A) MKS SPR Polska Handball Czersk wygrał u siebie z Samborem Latocha Agropom Tczew 39:27, prowadząc do półmetka 20:10. Goście zdobyli później więcej bramek niż w pierwszych trzydziestu minutach, ale dystans do gospodarzy jeszcze wzrósł.

Dla kibiców z Tczewa to bolesny wynik. Sambor przyjechał do Czerska po porażce 36:38 z SPR Wybrzeżem Gdańsk II w trzeciej kolejce i wciąż czekał na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Tamten rezultat mógł pozostawiać nadzieję na lepszy wynik punktowy, tym razem jednak kluczowa okazała się już pierwsza część meczu.

Dziesięć bramek straty przed drugą połową

Stan 20:10 mówi najwięcej o tym, dlaczego sobotnie spotkanie potoczyło się po myśli MKS SPR Polska Handball Czersk. Gospodarze zdobyli przed przerwą dwa razy tyle bramek co Sambor, budując przewagę, z którą tczewianie musieli mierzyć się przez pozostałe trzydzieści minut. Przy takim wyniku sama poprawa skuteczności nie wystarczała: potrzebny był jeszcze wyraźny zwrot w liczbie traconych goli.

Czerski zespół miał za sobą trudny początek rozgrywek. W swoim pierwszym domowym meczu sezonu, 19 września, przegrał 27:28 z liderującym wówczas Aqua-Instal Jeziorakiem Iława. Tamto spotkanie miało wyrównany przebieg, a uwagę zwracał również powrót do klubu młodych wychowanków. Wynik z Samborem przyniósł gospodarzom znacznie spokojniejszą sytuację na półmetku rywalizacji, choć do rozegrania pozostawała jeszcze cała druga połowa.

Tczewscy kibice mogli pamiętać także poprzedni mecz tych drużyn. 31 stycznia w Tczewie Sambor przegrał z zespołem z Czerska 34:40. Bilans dwóch ostatnich bezpośrednich spotkań przed sobotnim meczem wynosił po jednym zwycięstwie każdej ze stron. Tym razem to ponownie MKS znalazł sposób na zdobycie dużej liczby bramek przeciw tczewianom.

Siedemnaście bramek Sambora nie wystarczyło

W drugiej połowie goście poprawili dorobek ofensywny: rzucili 17 goli wobec 10 zdobytych wcześniej. Nie przełożyło się to jednak na odrabianie strat. Czersk odpowiedział 19 trafieniami, wygrał więc również tę część meczu 19:17. Z dziesięciu bramek różnicy zrobiło się dwanaście, a końcowe 39:27 dobrze oddaje wagę przewagi wypracowanej przez gospodarzy jeszcze przed półmetkiem.

To istotne rozróżnienie w ocenie występu Sambora. Tczewianie nie skończyli meczu z tak skromnym dorobkiem, jaki sugerowało pierwsze 30 minut, ale przy 39 straconych bramkach poprawa w ataku nie mogła odmienić wyniku. Gospodarze utrzymali wysoką skuteczność w obu połowach: po 20 golach w pierwszej dołożyli 19 w drugiej. Goście nie znaleźli w tym czasie sposobu, by zmniejszyć różnicę.

Po czterech kolejkach MKS SPR Polska Handball Czersk ma jedno zwycięstwo, trzy porażki i trzy punkty, co daje mu dziewiąte miejsce w tabeli. Sambor Latocha Agropom Tczew pozostaje bez wygranej: z bilansem czterech porażek i zerowym dorobkiem punktowym zajmuje czternastą pozycję. Bilans bramkowy również pokazuje skalę wyzwania przed tczewskim zespołem – 118 zdobytych goli przy 157 straconych. Dla Sambora najbliższe zadanie jest jasne: przełożyć momenty lepszej gry w ataku na wynik całego meczu.

MKS SPR Polska Handball CzerskStatystykaSambor Latocha Agropom Tczew
39Bramki27
20I połowa10
19II połowa17
9Pozycja14
3Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły