[PIŁKA RĘCZNA] Sambor Latocha Agropom Tczew – SMS ZPRP Kwidzyn 30:29. Pierwsze zwycięstwo gospodarzy w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] Sambor Latocha Agropom Tczew – SMS ZPRP Kwidzyn 30:29. Pierwsze zwycięstwo gospodarzy w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

Siedem porażek i zerowy dorobek punktowy – z takim obciążeniem tczewianie przystępowali do spotkania, które wreszcie przyniosło przełamanie. Sambor Latocha Agropom Tczew wygrał u siebie z SMS ZPRP Kwidzyn 30:29 w 9. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A), przerywając serię niepowodzeń i dając miejscowym kibicom długo wyczekiwany powód do radości.

Dla zespołu zajmującego przed meczem ostatnie, 14. miejsce stawka była szczególna. Nie chodziło wyłącznie o poprawienie nastrojów, lecz przede wszystkim o rozpoczęcie punktowania. Kwidzynianie przyjechali jako dziesiąta drużyna tabeli, z sześcioma punktami. Różnica w dorobku przemawiała więc na ich korzyść, ale w czwartkowy wieczór, 5 listopada, gospodarze znaleźli sposób, by zakończyć spotkanie o jedną bramkę lepiej.

Nie jest to wynik, który sam w sobie rozwiązuje wszystkie problemy Sambora. Jest jednak konkretnym krokiem w walce o poprawę ligowej sytuacji. Po siedmiu przegranych tczewianie mają pierwsze zwycięstwo, a rywal z wyższej pozycji wraca bez powiększenia swojego dorobku. Z perspektywy miejscowych właśnie to jest najważniejszą wiadomością tej kolejki.

Z ostatniego miejsca po długo wyczekiwane zwycięstwo

Jeszcze 31 października obraz sezonu wyglądał dla Sambora bardzo ponuro. Porażka 18:45 z Jedynką KODO Morąg oznaczała siedem niepowodzeń w siedmiu rozegranych spotkaniach i ostatnią lokatę. Tak wysoka przegrana stanowiła trudne tło przed kolejnym występem, tym razem przed własną publicznością.

SMS również miał za sobą nieudany mecz. Tego samego dnia kwidzynianie ulegli Energii Warmii Olsztyn 26:33, ponosząc szóstą porażkę w ośmiu występach. Do Tczewa nie przyjeżdżała zatem drużyna rozpędzona zwycięstwami. Obie ekipy potrzebowały poprawy wyników, choć to gospodarze pozostawali w trudniejszym położeniu.

Czwartkowe rozstrzygnięcie zmieniło przede wszystkim ich bilans zwycięstw i porażek: Sambor ma teraz jedną wygraną oraz siedem przegranych. W przypadku gości to dwa zwycięstwa i siedem porażek. Tczewianie zrobili więc pierwszy krok, by zmniejszać dystans do zespołów stojących wyżej. Nie warto przedstawiać jednego sukcesu jako całkowitego odwrócenia sezonu, ale po takim początku rozgrywek jego znaczenie trudno umniejszać.

Najświeższe wiadomości z Tczewa czekają na stronie głównej tczewski24.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Od 12:12 do jednej bramki różnicy

Sam mecz nie dał gospodarzom łatwej drogi do przełamania. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 12:12, więc po trzydziestu minutach żadna ze stron nie miała bramkowej zaliczki. Dla kibiców Sambora oznaczało to przede wszystkim, że szansa na pierwszy sukces pozostaje otwarta. Dla gości – że o korzystny wynik trzeba będzie jeszcze mocno popracować.

Druga połowa przyniosła więcej trafień po obu stronach. Tczewianie zdobyli w niej 18 bramek, kwidzynianie odpowiedzieli siedemnastoma. W porównaniu z pierwszą częścią skuteczniej punktowały zatem oba zespoły, ale ten jeden gol różnicy przypadł gospodarzom. W całym spotkaniu wystarczył, by remisowy układ zamienić w zwycięskie 30:29.

Emocje utrzymały się do ostatnich sekund. SMS walczył do samego końca, a gospodarze nie mogli liczyć na spokojne oczekiwanie na końcowy sygnał. Ostateczny rezultat najlepiej pokazuje, jak niewielki margines dzielił obie drużyny. Tym razem to szczypiorniści Sambora zakończyli ten pojedynek po właściwej stronie wyniku.

Dodatkowego smaku wygranej dodaje historia bezpośrednich spotkań. W ostatnich pięciu potyczkach cztery razy zwyciężał SMS, a raz Sambor. Tczewianie mieli jednak dobre wspomnienie z poprzedniego meczu: 14 maja 2026 roku wygrali w Kwidzynie 27:25. Teraz dołożyli do tego sukces na własnym terenie, ponownie osiągnięty niewielką różnicą bramek.

Dla miejscowych kibiców najważniejsze pozostaje jednak nie porównanie z majem, lecz zakończenie obecnej serii porażek. Sambor nadal ma sporo do poprawienia w swoim sezonowym bilansie, ale tym razem może pracować dalej po zwycięstwie. Po siedmiu nieudanych próbach taki wieczór w Tczewie ma swoją wagę.

Sambor Latocha Agropom TczewStatystykaSMS ZPRP Kwidzyn
30Bramki29
12I połowa12
18II połowa17
14Pozycja10
0Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji